rudaaa

Temat: Moje dziecko ma alergię... dlugie
Moje dziecko ma alergię... dlugie
Jakub przez pierwszy rok swojego życiu wogóle nie chorował (ja chorowałam, więc moje kochaniutkie dziecko wczuło się w sytuację;)). Tuż po roczku ropna angina (antybiotyk), i kilka miesięcy poźniej (zimą) długortwały katar. W lipcu zaczeło się na nowo, ale tym razem, po raz pierwszy w życiu mlody zlapał kaszel. Jak kaszleć to na całego.... dostał zapalenia krtani, a to zdaniem pediatry symptom alergii. Właściwie chorowal caly lipiec. W połowie sierpnia pediatra dala cos na lekko czerwone gardlo i lekki kaszel. Wczoraj znow wylądowalismy u lekarza, bo kaszel nie znikal (jest tylko rano i wieczorem). W przychodni dowiedzialam się, ze Jakub ma bardzo chore gardlo, dostalismy zakaz wychodzenia z domu, lekarka postraszyla szpitalem (to nie byla nasza lekarka). Wyszlam rozdygotana i z mety pojechalam prywatnie na wizytę. Ta dr (a mam do niej zaufaie, choć nie chodzę do niej "na co dzień") podobnie dala antybiotyk na to gardlo, ale stwierdzila, że jej to wszystko wskazuje na alergie. Pożyczyła nam tubę na fliksoden (czy jakos tak) i stwierdzila, ze skoro dziecko nie ma gorączki to mozna chodzic na spacery, no a gardlo nie jest bardzo brzydkie. Coraz bardziej przekonana jestem, że jo jednak moze byc alergia (sama jestem alergiczką, moja tesciowa jest). Jak funkcjonują takie dzieci? Właśnie wróciłam do prac, nie mogę juz poswięcić dziecku tyle czasu, co od tej pory. Przeraża mnie to wszystko....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25239,68353482,68353482,Moje_dziecko_ma_alergie_dlugie.html



Temat: do mam dzieci po anginie - PILNE
do mam dzieci po anginie - PILNE
Czy w czasie anginy można wychodzić na dwór?

Mój synek (4,5 roku) od poniedziałku bierze antybiotyk, wszystkie objawy
minęły, a pogoda taka piękna. Szkoda mi go trzymać w domu. Antybiotyk będzie
brał jeszcze do środy (10 dni).

Jak myślicie - może wyjść na spacer?

I jeszcze jedno - czy można jeść lody?

Pozdrawiam, Sylwia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,41357467,41357467,do_mam_dzieci_po_anginie_PILNE.html


Temat: do mam dzieci po anginie - PILNE
mój synke 14 miesięcy tez bierze antybiotyk do środy na zapalenie ucha tez
objawy minęły i tez bym się chciała fdowiedzieć czy moge z nim wyjść bo aż się
rwie na dwór
modalna napisał:

> Czy w czasie anginy można wychodzić na dwór?
>
> Mój synek (4,5 roku) od poniedziałku bierze antybiotyk, wszystkie objawy
> minęły, a pogoda taka piękna. Szkoda mi go trzymać w domu. Antybiotyk będzie
> brał jeszcze do środy (10 dni).
>
> Jak myślicie - może wyjść na spacer?
>
> I jeszcze jedno - czy można jeść lody?
>
> Pozdrawiam, Sylwia

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,41357467,41357467,do_mam_dzieci_po_anginie_PILNE.html


Temat: do mam dzieci po anginie - PILNE
Nie ma sensu panikować jeśli już wyszłaś na dwór, a pogoda była piękna. Ale ja
zgadzam się z poprzednią wypowiedzią. Mam panią doktor któej ufam i antybiotyki
przepisuje mojej 3,5 letniej córeczce sporadycznie (wypada może raz na rok)
kiedy choroba jest poważna, np angina. Kiedy mała ma coś wirusowego to
wychodzimy na spacery gdy tylko gorączka ustępuje. Bierzemy tylko wózek żeby
mała sie nie męczyła. Ale kiedy jest antybiotyk to mamy żelazne zalecenie
pozostania w domu przez cały czas jego zażywania. Zwłaszcza przy anginie
paciorkowcowej, a jeśli jest antybiotyk to taka pewnie jest. Mnie też jest
zawsze żal kiedy na dworze pięknie a my w domku. Ale pomyśl sobie jak ty się
czujesz kiedy jesteś chora. Dziecko odczuwa to delikatniej niż dorosły ale i tak
jest osłabione.
Pozdrawiam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,41357467,41357467,do_mam_dzieci_po_anginie_PILNE.html


Temat: 7 lat, angina a spacer i kontakt z dziećmi?
Według pediatry moich dzieciaków: anginą ropną można się zarazić poprzez picie z
jednego kubka, podgryzania jedzenia wspólnie z chorym itp., czyli generalnie
przez ślinę [dowiadywałam się, bo mam dwóch takich małych brzdąców]. Na spacer
pozwoliła wychodzić o ile dziecko czuje się na siłach i nie ma wysokiej gorączki
[mój dwulatek był chory w kwietniu, więc na dworze było już całkiem, całkiem].
Po 48 godzinach od wzięcia pierwszej dawki antybiotyku, efekty powrotu do
zdrowia powinny być już widoczne. To tyle co wiem od lekarza, a od siebie dodam,
że młody w czasie anginy bawił sie razem z starszym bratem w piaskownicy -
starszy nie zachorował. Miłych spacerów

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,46114749,46114749,7_lat_angina_a_spacer_i_kontakt_z_dziecmi_.html


Temat: 7 lat, angina a spacer i kontakt z dziećmi?
> dworze może nadkazić się kolejną infekcją. Angina może pociągnąć za sobą
> poważne powikłania serca i stawów, ja do końca kuracji zostałabym w domu.
No, ja w tym względzie bardziej wierzę pediatrze. Pewnie masz jedno
dziecko, albo więcej, ale ma się kto tym zdrowym zająć. Ja mam troje, w tym
dwójkę małych [2 i 4 latka]. Spróbuj z takimi żywiołami kilka dni usiedzieć w
domu w tak piękną pogodę. I nie dramatyzuj proszę. Angina ropna rzeczywiście
może doprowadzić do bardzo groźnych chorób [w zasadzie nie angina, ale bakterie
ją wywołujące], między innymi właśnie zapalenia mięśnia sercowego, ale to
naprawdę skrajne przypadki. żYjemy w czasach antybiotyków nowej generacji które
w większości potrafią się z tymi bakteriami uporać niezależnie od wychodzenia,
czy nie wychodzenia na spacer w czasie choroby. Nie mamy teraz niezdrowej,
"zgniłej" pogody, żeby groziła przemoknięciem i przewianiem zimnym wiatrem, co
rzeczywiście mogło by doprowadzić do kolejnej choroby.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,46114749,46114749,7_lat_angina_a_spacer_i_kontakt_z_dziecmi_.html


Temat: spacer z chorym dzieckiem?
Kąpiel OK, a ze spacerem to zależy, jesli jest to katar końcowy i nie ma
gorączki to pewnie , wychodzimy ,ale na poczatku infekcji ze 2- 3 dni siedzimy
w domu, ale okna są cały czas lekko uchylone. Katar jest bardzo łatwo
przeziębić i wtedy choróbsko(przewaznie angina lub zapalenie oskrzeli) gotowe.
Zresztą jak podkuruję dziecko w domu to szybciej dochodzi do siebie, wiem tez
po sobie, ze jak bierze mnie jakies chorobsko i posiedze ze dwa dni w domu to
jakos łatwiej wszystko przechodzi a jak nie mam wyjścia (praca, zakupy) to albo
rozkłada mnie i naprawde jestem juz chora albo chodze zaziebiona ze 3
tygodnie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,49119737,49119737,spacer_z_chorym_dzieckiem_.html


Temat: żłobek=zachamowany rozwój?
Ja właśnie tak robię. Dzień wcześniej, wieczorem przygotowuję obiad żeby po
przyjściu z pracy maksymalnie mu poświęcić czas. Wychodzimy na spacer, potem
razem się bawimy i jest chyba ok. Nie ma oznak jakiegoś osowienia czy buntu.
Problem w tym, że po tych w miarę udanych dwóch dniach w żłobku dziecko
zachorowało i nie wiem już czy ta wysoka temperatura to wynik stresu czy
angina. Niedługo się dowiemy. Bardzo dziękuję za list. Naprawdę podnosi na duchu
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,646,26004042,26004042,zlobek_zachamowany_rozwoj_.html


Temat: Czapeczka, czy koniecznie?
Wychodzę z dziećmi w czasie każdej choroby, o ile NIE MAJĄ podwyższonej
temperatury. Biorę wszystko na logikę - ja z gorączką nie mam ochoty na
jakiekolwiek spacery [wolę poleżeć], to i dziecko pewnie nie ma. Mnie w czasie
gorączki jest potwornie zimno, to i dziecko w razie potrzeby w domu w koc
zawinę. Co do zarażania zapaleniem ucha innych dzieci - jeszcze nie widziałam
sytuacji, kiedy jedno dziecko grzebie sobie w chorym uchu [od którego dotknięcia
broni się jak może] i chwilę później pcha swój palec do ucha swojego kolegi czy
koleżanki - wtedy byłaby możliwość przeniesienia bakterii z chorego ucha do ucha
zdrowego. Podobnie jest z anginą - na placu zabaw obce dzieci zwykle nie piją z
jednego kubka, aby była możliwość przeniesienia bakterii do drugiego gardła.
Ktoą, kto się boi zarażenia zapaleniem ucha, chyba myli wirusa [np. kataru] z
bakterią, która nie rozprzestrzenia się wraz z kichaniem [czyli drogą kropelkową].

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,60760644,60760644,Czapeczka_czy_koniecznie_.html


Temat: zapalenie płuc po szczepieniu?
Ostatnio pogoda bardzo sprzyja wszelkim infekcjom. Wśród najbliższych znajomych
panowała angina, zapalenie ucha, grypa, ospa, zwykłe przeziębienia i zapalenia
gardła. A mój synek złapał zapalenie płuc po przebytej trzydniówce - mimo, że
przez ten czas nie wychodził z domu ani nie kontaktował się z chorymi osobami.
Wydaje mi się,że nie powinnaś obawiać się szczepień. Po prostu ten rok jest
wyjątkowy, brak mrozu i ciągła plucha to dobre warunki do rozwoju bakterii i
wirusów.
Trzeba unikać dużych skupisk ludzi, nie chodzić z maluszkiem do sklepów, ale
codzienne spacery dla zdrowego dziecka są jak najbardziej wskazane.
wszystko będzie dobrze i może niedługo przyjdzie mróz.
pozdr
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,572,19568544,19568544,zapalenie_pluc_po_szczepieniu_.html


Temat: Dotyczy Iwonki mamy Kubusia
Jeszcze tylko jedna mała uwaga do tutelitury, bo nie podoba mi się
określenie "grupa wzajemnego wsparcia", brzmi to trochę jak oskarżenie o
współudział w wyłudzeniu kasy dla biednej, chorej dziewczyny, która w
rzeczywistości ma się świetnie i tryska zdrowiem. Otóż byłam u Iwony dzień
później i widziałam jak brała lekarstwa, no chyba, że brała je tak dla
przyjemności
A to, że wychodziła z dzieckiem na spacer o niczym nie świadczy, bo ja sama mam
bardzo często anginy ropne, ostatnia trwała trzy tygodnie i ciężko, żebym tyle
czasu trzymała dziecko w domu, więc chora chodzę na spacery. Podczas tych angin
nie mam kataru, nie kaszle, a po dwóch, trzech dniach brania antybiotyku mogę
nawet mówić i wcale na chorą nie wyglądam, co nie zmienia faktu, że gdybym
przerwała branie leków rozłożyłoby mnie na nowo. Rozumiem radość z tego, że
wyszło na Twoje, ale to jeszcze nie powód do sugerowania, że powstał jakiś
paskudny spisek.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,615,24653596,24653596,Dotyczy_Iwonki_mamy_Kubusia.html


Temat: Kwiecien 2004, cd. 2 :)
Cześć
Nocka była bardzo cieżka. Mała zasnęła dopiero około 24.00 cały czas noszona na
rękach w pionie. W nocy też popłakiwała i budziła się od kaszlu i katarku. To
już trzecia taka noc i jak zykle sama mąż znajdzie sobie zawsze jakąś wymówkę
musial wyjsc pilnie. Wczoraj wrócił po 24.00. Katarek jej tak dokucza że nie
potrafi ssać piersi no i odmawia jedzenia zupek i deserków. Ciekawe jak to
długo potrwa. Jestem prawie pewna że kaszel jest wynikiem katraku bo jej aż
bańki z nosa idą . A tak piękna pogoda i na groby mieliśmy pójść.
Muszę jeszcze dodać że mnie zaczęło wczoraj boleć gardło mam nadzieję że nie
jest to znów angina. Znacie jakieś domowe sposoby aby pozbyć się tego bólu?

Martynka potrafi około godzinki leżeć na brzuszku i się bawić a jak jej się
znudzi to zaczyna się turlać. Kupki plastelinowe raz na dzien lub raz na dwa
dni. Moze jest to wynikiem ze mala malo pije oprocz cycusia to 25-30 ml soczku.

Na razie małej nie gotuje sama tylko jesteśmy na słoiczkach bo je bardzo
malutko ok 70 ml tak że mam słoczek na dwa dni. Jestesmy już po testowaniu
króliczka, kurczaczka indyczka i cielencinki. Poza tym nie wiem kiedy jej
gotować można np. dzień wcześniej bo tak gotuje obiady dla nas? A jak wy
gotujecie? My jak wychodzimy na spacer to jest 12.00 a jak wracamy to koło
15.00. Zupkę dostaje przed wyjściem.
Życzę miłej niedzieli
Iza
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,16684134,16684134,Kwiecien_2004_cd_2_.html


Temat: Boję się długiej zimy w domu!!!Br.....
Ja tam z kolei wolę zimę (ale nie pluchę tylko prawdziwą zimę)ale wiem ze
jestem raczej wyjątkiem To prawda ze zimą się trochę mniej wychodzi na
spacery ale tylko trochę a jeszcze jak jest snieg to juz grzech w domu
siedzieć! A dziecko ma radochę ze hej! Mój synek uwielbia się tarzac w sniegu
odkąd miał 1,5 roku (pierwsza świadoma zima) i przyprowadzam do domu sopel
lodu. I zimą nie choruje, raczej wiosną lub latemjakaś angina się przytrafia.
No a poza tym zimą są krótsze dni i dziecko idzie trochę wcześniej spać więc
jakoś można wytrzymać rozrabianie w domu No i zima to świetny czas na
zajęcia na ktore latem jest mało czasu własnie z powodu częstego wychodzenia z
domu: rysowanie, malowanie farbami, lepienie z plasteliny, budowanie z
klocków, układanie puzzli, czytanie, pomaganie mamie w kuchni (lepienie
pierogów a raczej ich zgniatanie) itd, itp. Wszystko zależy od wieku
dziecka.....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,7760500,7760500,Boje_sie_dlugiej_zimy_w_domu_Br_.html


Temat: Boję się długiej zimy w domu!!!Br.....
Gość portalu: anma napisał(a):

> Ja tam z kolei wolę zimę (ale nie pluchę tylko prawdziwą zimę)ale wiem ze
> jestem raczej wyjątkiem To prawda ze zimą się trochę mniej wychodzi na
> spacery ale tylko trochę a jeszcze jak jest snieg to juz grzech w domu
> siedzieć! A dziecko ma radochę ze hej! Mój synek uwielbia się tarzac w
sniegu


W tamtym roku na sankach dziecko było 2 razy, 2 lata temu ze 3 , gdzie wy ten
prawdziwy snieg znajdujecie? U nas zima to z reguły chlapa albo trzaskajacy
mróz- tylko w domu sie siedzi



> odkąd miał 1,5 roku (pierwsza świadoma zima) i przyprowadzam do domu sopel
> lodu. I zimą nie choruje, raczej wiosną lub latemjakaś angina się
przytrafia.
> No a poza tym zimą są krótsze dni i dziecko idzie trochę wcześniej spać więc
> jakoś można wytrzymać rozrabianie w domu No i zima to świetny czas na
> zajęcia na ktore latem jest mało czasu własnie z powodu częstego wychodzenia
z
> domu: rysowanie, malowanie farbami, lepienie z plasteliny, budowanie z
> klocków, układanie puzzli, czytanie, pomaganie mamie w kuchni (lepienie
> pierogów a raczej ich zgniatanie) itd, itp. Wszystko zależy od wieku
> dziecka.....

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,7760500,7760500,Boje_sie_dlugiej_zimy_w_domu_Br_.html


Temat: wyjazd do Singapuru
Czesc!
Czekalam an wiadomosci od Ciebie! :-)
Ciesze sie, ze odpoczelas i zdystansowalas sie troche.
Fajnie, ze kuzynka pojedzie z Wami i pomoze. Mi czesto brakuje dodatkowej pary
rak. ;-) Zrozumialam ze Twoj maz tam juz pracuje. Mieszka w hotelu czy tez cos
pokrecilam i on jeszcze siedzi w Europie?
Moj maz od soboty jest bardzo chory. Ma temperature 40, 41 stopni. Zija ja ale
bez wiekszego powodzenia. Poci sie niemilosiernie, ma dreszcze i rozrywa mu
gardlo. Prawdopodobnie to angina. Dzisiaj postawil sie do pionu, gosci i
oprowadza po Wydziale goscia z Singapuru. Jednego z jego potencjalnych szefow.
Zalezy mu na dobrej opinni choc sam ledwo trzyma sie na nogach i nie wie czy
bedzie potrafil sie 'sprzedac'. 4 sierpnia bedzie maial czalodzienna rozmowe
kwalifikacyjna w Singapurze i wtedy sie wszystko powinno wyjasnic.
Bardzo sie to u nas przeciaga. Nie wiem czy ma sie pakowac i co konkretnie ;-)
Jego obecny szef cos wspominal o terminie 1 listopada a nie o pazdzeirniku ale
nie chce o tym sluchac. Zrezygnowalismy juz z Patrycji przedszkola i w szkole
tez juz sie rozpoczelismy zegnac.
W Holandii tez koszmarnie goraco. Dzieci nie chca wychodzic na dwor.
Przesunelismy im pore pojscia spac i teraz to nawet po 22 laduja w lozku. Z
czego sie bardzo ciasza! ;-) Patrycja od czasu do czsu robi sobie sjeste w
ciagu dnia. Jagoda tylko raz dla sie namowic na spanie w ciagu dnia.
mamy dmuchane baseny i tam dzieciaki sie chlodza. Bawia tez piachem i ziemia.
Z wszelkich spacerow zrezygnowalam i okupujemy dom. Jezdzimy tylko do centrum
sportowego gdzie ja troche cwicze a dziewczyny mecza opiekunki ;-D i maja
kontakt z innymi maluchami. I tak nam uplywaja wakacje...
Wyjazd do Polski wciaz nie wiadomo kiedy. Maz ma zaleglosci w pracy przez swoja
chorobe.
Mysle, ze fajnie bedzie miec klimatyzacje w singapurskim mieszkanku. Tylko sie
pytam meza: po co my tam jedziemy skoro ja caly czas bede siedziec w domu? ;-D
Trzeba bedzie sie przemoc bo na przyzwyczajenie podobno nie ma co liczyc. ;-)
Chociaz podobno singapurczyce nie wlanczaja klimatyzacji w ciagu dnia...
Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze wiesci.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,38832,44150501,44150501,wyjazd_do_Singapuru.html